piątek, 28 września 2012

GSMP Załuż 2012

Jak co roku, już od kilku ładnych sezonów przybyłem do Załuża, na patelnię nr 2 z mocnym postanowieniem poprawy i udaniem się wyżej. I tak!! W tym roku udało się. Ależ jakie było moje rozczarowanie jak powyżej patelni nr 2 była.... patelnia nr 3, 4, 5, 6, 7, szybki prawy i znów patelnia. Najnudniejsza trasa w całym cyklu, ale prestiż wyścigu mocno nadmuchany. Czymś trzeba nadrabiać.
Pojawił się spór: w którym miejscu jest ciekawiej: na pierwszej patelni czy drugiej? Osobiście uważam, że o wiele lepiej i więcej się dzieje na patelni nr 2, pomimo, że przed pierwszą jest bardzo długa prosta. A wnoszę to po obejrzeniu wyścigu na żywo i ze zdjęć innych fotografów. Idąc od startu miejsca do oglądania są te dwa. Wyżej szczerze nie ma się co pchać. Krzaki, drzewa i skarpy zniechęcają do stania w tych miejscach.




GALERIA:
GSMP Załuż 2012

piątek, 7 września 2012

Barum Czech Rally Zlin 2012

Galeria zdjęć dodana już parę dni temu, a na blogu cisza. Trochę mi się zapomniało. Dlatego naprawiam błąd i dodaję wpis nt. tytułowego rajdu.
Powiem krótko: runda IRC = warto jechać!



GALERIA:
Barum Czech Rally ZLin 2012

sobota, 18 sierpnia 2012

21. Rajd Rzeszowski 2012

I tak oto po raz 21 w Rzeszowie spotkali się rajdowcy na lokalnym święcie zwanym Rajdem Rzeszowskim. W tym cudownym czasie dla podkarpackich kibiców rajdowych, tak jak w zeszłym roku znów zawisło nade mną widmo niedostania urlopu. Na szczęście wszystko się udało i można było świętować już w czwartek na odcinku testowym aż do soboty. Chociaż doliczając afterparty w klubie Kula to można liczyć, że rajd trwał do niedzieli rano.
W tego rocznej galerii króluje łącznik szutrowy, szczególnie w galerii zdjęć pucharowiczów wygląda jakby jechali w rundzie Szuter Cup, a nie w rundzie asfaltowej. Tak wyszło. Szuter wcale nie przeszkadza by wyszło dynamiczne zdjęcie, chociaż potem trzeba było czyścić aparat.
Wśród fotografów wciąż trwa pogoń za czołówką i oglądając późniejsze galerie można dojść do wniosku, że było ze 20 załóg. Cóż rozumiem tą pogoń, umowy-zlecenia od teamów lepiej płacą za zdjęcia, ale niestety nie wciąż nie mogę tego zaakceptować i pogodzić się. Zauważył tą sytuację ikona polskich rajdów Pan Maciej Wisławski, który od pewnego czasu nie pilotuje zawodnika ze ścisłej czołówki, lecz jeździ z Łukaszem Byśkiniewiczem Fordem Fiestą. Na mecie rajdu, gdy dostał w swoje ręce mikrofon w pierwszej kolejności podziękował tym osobom, przedstawicielom mediów, którzy zostają na przejazdy i tych mniejszych, wolniejszych samochodów, których załogi nie walczą o generalkę, ale zmagają się z własnymi rywalami, ze swoimi słabościami i czasem. Pan Maciej został nagrodzony gromkimi choć nielicznymi brawami z loży foto, bo niewiele osób już tam zostało :)

Dziękuję Panie Maćku!

W związku z przesytem czołówki w galeriach (oglądam galerie tylko na jednym portalu, gdyż tylko tam mogę spodziewać się odpowiedniej jakości fotografii) postanowiłem większy nacisk położyć na właśnie tych zawodników z niższych klas. Oni też potrzebują promocji, zdjęć. Nawet bardziej są im potrzebne, gdyż tam rozgrywa się zacieklejsza walka niż na oesie - walka o każdą złotówkę, by móc realizować i rozwijać swoją rajdową pasję.

Galerie podzieliłem na dwie, bo wyszło sporo zdjęć.

RSMP i 3liga


RPP


GALERIE RSMP i RPP
21. Rajd Rzeszowski - RSMP

21. Rajd Rzeszowski 2012 - RPP

Pabloo'a Audi A3

Miło jest wyjechać z Rzeszowa do innego miasta na zdjęcia. Każde miejsce jest wtedy dobre, egzotyczne i nieopatrzone. Tak przyjemnie robi się wtedy zdjęcia. A jeszcze przyjemniej robi się jak koleżanka zgadza się popozować przy aucie :)Aczkolwiek wcześniej nie było to ustalone i na szybkości musiałem sobie przypomnieć te setki oglądniętych zdjęć typu "girls&cars". Jakoś poszło. Niestety tylko jakoś, mnóstwo własnych błędów w ustawianiu modelki i sztuczności póz zobaczyłem dopiero w domu, gdy na spokojnie przeglądałem zdjecia. Do tego inne fajne pomysły przyszły do głowy dopiero w drodze powrotnej do domu. No ale pierwsze koty za płoty, człowiek uczy się na błędach itp.

Podziękowania dla Justyny za chęci i odwagę oraz dla Janka za poprowadzenie na kilka miejscówek, do których jako przyjezdny bym nie dotarł. Chętnie znów przyjadę do Jarosławia na kolejne zdjęcia :)



Audi A3

RedTube mk4

Czerwone mk4 zajęło drugie miejsce na glebe podczas 3 edycji Dynóvwki. Niemieccy inżynierowie wykazali się rozsądkiem projektując (na szczęście dla właściciela) metalową osłonę pod silnik. Znajduje się ona teraz z tego co pamiętam mniej niż 3cm nad ziemią. Jadąc na zdjęcie nieźle się zdziwiłem jak często osłona się przydaje, nieraz i na teoretycznie równych odcinkach dróg. Jest idealnie do jazdy na codzień :D



GALERIA
VW mk4 RedTube

czwartek, 2 sierpnia 2012

VW Golf mk3 - spotkanie drugie

Kolejny sezon, nowe koło, nowe detale (niezauważalne dla geeków mk trójkowych takich jak ja), ale wciąż piękna i świeża butelkowa zieleń, do tego wypolerowane koła no i najważniejsze - gleba. Świetnie się prezentuje i odróżnia na ulicy. Dla mnie najlepsze mk3 na podkarpaciu, które zamierzam jeszcze nie raz fotografować.

edit 8.09.2012
no niestety już nie będę, samochód sprzedany



GALERIA:
VW Golf mk3 vol.2

wtorek, 24 lipca 2012

Testy przed 21. Rajdem Rzeszowskim

Testów teraz na Podkarpaciu multum, co tydzień, w kilku miejscach jednocześnie, bo zbliża się tytułowy Rajd Rzeszowski, który uaktywnia wszelkich podkarpackich rajdowców, upalaczy, którzy gdzieś tam kiedyś w zamierzchłych czasach zrobili licencję.
Wybrałem testy Jakuba Kaszuby i Krystiana Czenczka ze względu na to, że z pierwszym z kierowców na prawym będzie jechać moja małżonka no i, że blisko Rzeszowa było :D
Z mojej perspektywy czyli krzaków trasa nowa, z potencjałem, z bardzo ciemnymi leśnymi partiami, ale i z polami. Myślę, że dobrze oddająca charakter odcinków Rzeszowskiego, szczególnie Lubenii (byłem, jechałem, bo ja mogę :) )



GALERIA:
Testy p. 21. Rajdem Rzeszowskim 2012

czwartek, 5 lipca 2012

Niedzielne testy: S. Ogryzek i M. Dybisiak

W pierwszy weekend wakacji odbyły się testy tytułowych kierowców wraz pilotami. Do szczęścia brakowało mi jedynie zimnego browara i leżaczka (tego to w szczególności podczas przerwy na kręcenie śrubek) bo upał nie odpuszczał oraz nieco mniejszej ilości kąsających owadów... Testy odbyły się w znanej i zaprzyjaźnionej miejscowości i znajomych trasach. Pierwsza z nich ma jeszcze w zanadrzu kilka nieodkrytych miejscówek fotograficznych, druga już ofotografowana, ale na dalsze wyprawy nie było już sił, ochoty i energii.
Na podsumowanie testów najlepsze będą zdjęcia:




GALERIA
Testy - S. Ogryzek i M. Dybisiak

środa, 27 czerwca 2012

GSMP Limanowa 2012

Tegoroczny wyjazd do Limanowej o mało nie doszedłby do skutku. Kilkadziesiąt kilometrów za Rzeszowem koło pasowe napędzające alternator powiedziało: więcej nie kręcę... i bez świeżego prądu wróciliśmy do domu. Na szczęście Rudolf nie potrzebuje dużej ilości elektryczności i dojechaliśmy na tym co było w akumulatorze.
Po powrocie przepakowanie do innego auta ruszyliśmy po raz drugi na wyścig. Tym razem bez kłopotów, ale kilka rzeczy zapomniałem przepakować :D i trzeba było improwizować.
Nocleg na "widowni nr 3", świt nad przełęczą piękny :) do czasu... gdy kilku inteligentów pod namiotem PZMotu (fatum jakieś czy co?) o godzinie 6 rozstawiło nagłośnienie i zaczęli testować łączność z serwisem gdzie była główna scena. No żesz k&^%a ich mać nie można było robić tego na ściszonych głośnikach tylko nakurwiać tak, że wszystkich popostawiali na nogi??? Panowie te namioty i auta nie stały puste... Na szczęście los ich pokarał i nie udało im rozstawić. Całe szczęście, bo sądząc po opiniach internautów sceniczny spiker-wodzirej opowiadał straszne głupoty.
Na tym nie koniec przygód pozawyścigowych. W niedzielę koło południa odnalazł się właściciel łąki na której była wyznaczona widownia, zażądał pieniędzy za wjazd. Nie miał czytnika kart, ani kasy fiskalnej tylko dziecko na ręku, więc odszedł z niczym odgrażając się, że w przyszłym roku nikt nie wjedzie. Zastanawiające, na wspomnienie o organizatorze wielce się zdziwił i stwierdził, że nikt u niego nie był i on by się nie zgodził. Dziwne, bo działka obok była pięknie otaśmowana i z wjazdem zabitym dechami - tam było widać, że właściciel na nic się nie zgodził. Pytam się ja Organizatora: nikt u chłopa nie był? Czy "pan właściciel" szukał frajerów i dodatkową kasę? Ot taka rozrywka na niedzielę..
Na sam przebieg wyścigu dużo narzekań, a to niestety trzeba się przygotować psychicznie na długie przerwy pomiędzy przejazdami oraz jak ktoś się wysypie. Takie są wyścigi, choć można co nieco usprawnić, usunąć kilku Panów "betonów", wiecznych działaczy.



GALERIA:
GSMP Limanowa 2012