I tak o to jak co roku w Bieczu został zakończony sezon KJS na podkarpaciu. KJS w Bieczu był przysłowiową wisienką na torcie rajdowym. Świetnie zorganizowany odbywał się bez żadnych opóźnień i co najważniejsze w swojej specyfikacji posiadał to co wszyscy lubią najbardziej: dwa odcinki drogowe jak zwykle szkoda, że takie krótkie (regulamin KJS dopuszcza przecież odcinki dwu kilometrowe). Odcinki były bardziej wyścigowe, bo były ograniczenia cięć jak i szykany.
Zdjęcia w galerii pochodzą o dziwo z odcinka odbywającego się po części na placu w Bieczu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: zamiast dwóch zdjęć z Twojego przejazdu mam ich dwanaście albo i więcej. Jeśli chcesz wszystkie swoje fotki z trzech przejazdów odcinka w Bieczu napisz do mnie: jacku3@gmail.com
GALERIA
POKAZ SLAJDÓW
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz